wtorek, 3 maja 2016

SONET



 
   


    
                   STARY  DĄB


Dziś rano spojrzałam na ogród przez okno.
Stał dąb rozłożysty, wyniosły, wspaniały.
To nic, że bez liści, konary w dżdżu mokną;
I tak się opiera wichrom, śniegom białym…


Jakżeś dzielny, dębie, że nasz dom osłaniasz
Od lat wielu - wiosną, latem i jesienią.
Czasem, wieczorami coś nam opowiadasz
Szmerem zwiędłych liści, co barwą się mienią.


Przypominasz, dębie, dziadka kochanego,
Mędrca -  przewodnika dzieciństwa, młodości,
Zawsze pomóc, uczyć, bawić gotowego.


W dziadku, jak w mym dębie, pamięć rodu gości -
Wiary, dziejów, trudu – także orężnego;
Byłabym uboższa bez mądrej miłości…



Luty 2016r                                          Ewa Utracka

          
          

fot. Ewa Utracka



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz