STARY DĄB
Dziś rano spojrzałam na ogród przez okno.
Stał dąb rozłożysty, wyniosły, wspaniały.
To nic, że bez liści, konary w dżdżu mokną;
I tak się opiera wichrom, śniegom białym…
Jakżeś dzielny, dębie, że nasz dom osłaniasz
Od lat wielu - wiosną, latem i jesienią.
Czasem, wieczorami coś nam opowiadasz
Szmerem zwiędłych liści, co barwą się mienią.
Przypominasz, dębie, dziadka kochanego,
Mędrca - przewodnika dzieciństwa, młodości,
Zawsze pomóc, uczyć, bawić gotowego.
W dziadku, jak w mym dębie, pamięć rodu gości -
Wiary, dziejów, trudu – także orężnego;
Byłabym uboższa bez mądrej miłości…
Luty 2016r Ewa Utracka
fot. Ewa Utracka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz