Klasztor na Monte Cassino i czerwone maki
CZERWONE MAKI NA MONTE CASSINO...
Jest
w italskim kraju wzgórze,
Na
nim klasztor, co jest stróżem
Drogi
do Wiecznego Miasta
Z
Neapolu. Wokół wzrasta
Las
smrekowy i sosnowy;
Taki
swojski las, domowy;
Polski,
boć tu Polska przecie,
W
ziemię wsiąkła krew Jej dzieci.
Na
lesistym wzgórza stoku
Jest
polana. Cisza. Wokół
Białe
krzyże; w niebie - ptaki;
W
ciszy płoną maki…, maki...
Krwawe
maki – kwiaty z pieśni...
Wspomnienia
kłują boleśnie,
Jak
to na Monte Cassino
Polski
żołnierz szedł i - ginął
Padając
w czerwone maki...
Kule
jak złowieszcze ptaki
Lecą,
gwiżdżą, syczą, świszczą;
Ludzi,
tanki, drzewa niszczą.
Dni
mordercze, dni udręki,
Męstwa,
gniewu, bólu, męki,
Krzyku,
komend: do ataku!
Na
bagnety! Rzuć granatem!
Noce
parne i gorące,
Noce
z jękiem konających,
Bez
słowiczych treli, fiuków,
Noce
armatniego huku.
Nagle
- cisza spada kirem.
Dies
illae! Dies irae!
Świt
ostatni, dzień ostatni
Zgiełku,
strzelaniny, matni,
Wściekłego
wroga oporu -
Żołnierz
- dotarł do klasztoru!
Tocząc
bój krwawy, uparty
Wtargnął
na Historii karty.
Polski
sztandar nad gruzami!
Boże,
zmiłuj się nad nami!
Wyrósł
las kamiennych krzyży;
Wokół - maki, wyżej,
niżej...
Tysiąc Walecznych tu
leży,
Kwiat mężnej, polskiej
młodzieży.
Wśród
nich, w wiekopomnej chwale
Sam
spocząłeś, Generale
Nadzieji
naszych; obrono
Godności
Orła z koroną,
Snów
i marzeń o wolności
Tych
- w Ojczyźnie, tych, co w gości!
Orzeł
w Niebo skrzydła wznosi:
- Powiedz
o Nich Polsce – prosi -
- Przechodniu,
podumaj chwilę...
...Dies
illae…, dies irae...
Pamięci
kpt. Wojska Polskiego,
Mariana
Łozińskiego, który pięknie
i
wzruszająco przedstawiał losy polskiego
żołnierza
w niewoli na „nieludzkiej ziemi“- na Uralu,
na
szlaku bojowym II Korpusu WP gen. Wł.Andersa...
poświęcam
- autorka
15.05.2018r Ewa Utracka
Groby żołnierskie i "białe krzyże"
fot. Ewa Utracka

