QUO VADIS, DOMINE? II
Już ostatni strażnik oddał hołd Więźniowi,
Którego wiedziono przez lochy tajemne.
Noc, tam dziecko płacze; gdzieś modlą się „nowi”,
„Pro Christo” – zaszemrzą korytarze ciemne...
Wyszli... W górze gwiazdy... Ktoś Starca okrywa
Opończą, ktoś kostur podróżny podaje.
Przewodnik już przyszedł, do pośpiechu wzywa...
Straszne Mamertinum w dali pozostaje...
Droga pośród pinii za wzgórza prowadzi,
Przez Albańskie Góry, Luną oświetlona.
Ponad Rzymem łuna i dym się gromadzi;
- Adonaj! Tam płoną "pochodnie Nerona"!
Brnąc z trudem Apostoł twarz ku niebu wznosi:
- "Pokój męczennikom"! – w przestrzeni żal płynie.
"Owczarnię" swą rzucił, ból serce tarmosi:
Odrodzi się ona, czy w morzu zła zginie?
I walka się toczy w umyśle Rybaka...
Wtem szept: – skryj się, Panie, bo pogoń się zbliża!
- Nie widzę! - Tam, światła! Płynie jasność taka!
- Tak, tak! Lecz nie straż to! Blask bije od Krzyża!
Piotr biegnie przed siebie, pada na kolana
W pył drogi, ramiona coś tam obejmują.
To szaty i stopy Idącego Pana
Krzyż Niosącego! Usta już rany całują.
- Panie! Czyż to prawda? Me oczy Cię widzą?
- Domine, quo vadis? – płaczem drżał głos Sługi.
- Gdy Ty opuszczasz lud mój, Ja do Rzymu idę,
By mi kaźń bolesną czyniono raz drugi!
Pax Tecum, mój Piotrze! Zorza lśni złocona.
- O Panie! Mój Panie! – łkał starzec bezradnie.
Powstał z kolan; mężnie prostując ramiona
Wzniósł głowę; już wiedział, co czynić wypadnie!
Krzepko dzierżąc kostur zawrócił ku Miastu.
- Domine, quo vadis? – pytało pacholę,
Zdumione zdarzeniem na drodze, o brzasku.
- Do Rzymu, mój synu, wracam, po swą dolę!
Dniało, gdy Piotr wstąpił na drogę męczeńską,
Światło słońca się lało poprzez dym pożarów.
Lud chrześcijan z płaczem witał Jego męstwo,
Garnął się, modlił, chronił od tłumów i żaru.
Ostatnim spojrzeniem objął swą owczarnię
Ów Książę Apostołów, człek skromny, ubogi.
Z woli Romy na krzyżu musiał umrzeć marnie
Stary Żyd, uchodźca, nieszczęśliwym drogi.
Już wiodą żołnierze Rybaka Wielkiego
Drogą pośród pinii, cyprysów, akantu
Na mękę. Piotr stanął, wzniósł dłoń i patrząc w niebo
Błogosławił na wieczność: Miastu i światu.
Przy Drodze Appijskiej, gdzie Piotr spotkał Pana,
Pośród rzymskich grobów, historii hałasów
Drzemie mała świątynia, w zieleni schowana
Z „Quo vadis, Domine?”- pytaniem Wszechczasów...
Mojemu Wnukowi, Piotrowi
dedykuję
Ewa Utracka
Kraków, październik 2022r
objaśnienia
" Pro Christo" (łac.) - za Chrystusa
„nowi” - chodzi o nowych więźnów czyli schwytanych chrześcijan,
przeznaczonych na śmierć na widowisku w Wielkim Cyrku cesarza Nerona,
Mamertinum – więzienie Mamertyńskie dla groźnych przestępców w dawnym Rzymie,
Pax vobiscum (łac.) – pokój z Wami; słowa powitania i pożegnania pierwszych chrześcijan
Pax Tecum (łac.) - pokój z Tobą
Adonaj!(hebr) – o Panie!

