A.Carracci, Wikimedia commons
QUO
VADIS, DOMINE? II
Już
ostatni strażnik oddał hołd Więźniowi,
Którego
wiedziono przez lochy tajemne.
Noc,
tam dziecko płacze; gdzieś modlą się „nowi”,
„Pro
Christo” – zaszemrzą korytarze ciemne...
Wyszli...
W górze gwiazdy... Ktoś Starca okrywa
Opończą,
ktoś kostur podróżny podaje.
Przewodnik
już przyszedł, do pośpiechu wzywa...
Straszne
Mamertinum w dali pozostaje...
Droga
pośród pinii za wzgórza prowadzi,
Przez
Albańskie Góry, Luną oświetlona.
Ponad
Rzymem łuna i dym się gromadzi;
-
Adonaj! Tam płoną "pochodnie Nerona"!
Brnąc
z trudem Apostoł twarz ku niebu wznosi:
-
"Pokój męczennikom"! – w przestrzeni żal płynie.
"Owczarnię"
swą rzucił, ból serce tarmosi:
Odrodzi
się ona, czy w morzu zła zginie?
I
walka się toczy w umyśle Rybaka...
Wtem
szept: – skryj się, Panie, bo pogoń się zbliża!
-
Nie widzę! - Tam, światła! Płynie jasność taka!
-
Tak, tak! Lecz nie straż to! Blask bije od Krzyża!
Piotr
biegnie przed siebie, pada na kolana
W
pył drogi, ramiona coś tam obejmują.
To
szaty i stopy Idącego Pana
Krzyż
Niosącego! Usta już rany całują.
-
Panie! Czyż to prawda? Me oczy Cię widzą?
-
Domine, quo vadis? – płaczem drżał głos Sługi.
-
Gdy Ty opuszczasz lud mój, Ja do Rzymu idę,
By
mi kaźń bolesną czyniono raz drugi!
Pax
Tecum, mój Piotrze! Zorza lśni złocona.
-
O Panie! Mój Panie! – łkał starzec bezradnie.
Powstał
z kolan; mężnie prostując ramiona
Wzniósł
głowę; już wiedział, co czynić wypadnie!
Krzepko
dzierżąc kostur zawrócił ku Miastu.
-
Domine, quo vadis? – pytało pacholę,
Zdumione
zdarzeniem na drodze, o brzasku.
-
Do Rzymu, mój synu, wracam, po swą dolę!
Dniało,
gdy Piotr wstąpił na drogę męczeńską,
Światło
słońca się lało poprzez dym pożarów.
Lud
chrześcijan z płaczem witał Jego męstwo,
Garnął
się, modlił, chronił od tłumów i żaru.
Ostatnim
spojrzeniem objął swą owczarnię
Ów
Książę Apostołów, człek skromny, ubogi.
Z
woli Romy na krzyżu musiał umrzeć marnie
Stary
Żyd, uchodźca, nieszczęśliwym drogi.
Już
wiodą żołnierze Rybaka Wielkiego
Drogą
pośród pinii, cyprysów, akantu
Na
mękę. Piotr stanął, wzniósł dłoń i patrząc w niebo
Błogosławił
na wieczność: Miastu i światu.
Przy
Drodze Appijskiej, gdzie Piotr spotkał Pana,
Pośród
rzymskich grobów, historii hałasów
Drzemie
mała świątynia, w zieleni schowana
Z
„Quo vadis, Domine?”- pytaniem Wszechczasów...
Mojemu
Wnukowi, Piotrowi
dedykuję
Ewa
Utracka
Kraków,
październik 2022r
objaśnienia
"
Pro Christo" (łac.) - za Chrystusa
„nowi”
- chodzi o nowych więźnów czyli schwytanych chrześcijan,
przeznaczonych
na śmierć na widowisku w Wielkim Cyrku cesarza Nerona,
Mamertinum
– więzienie Mamertyńskie dla groźnych przestępców w dawnym
Rzymie,
Pax
vobiscum (łac.) – pokój z Wami; słowa powitania i pożegnania
pierwszych chrześcijan
Pax
Tecum (łac.) - pokój z Tobą
Adonaj!(hebr)
– o Panie!