Jesienny bukiet
ODWIEDZINY
Dzień dobry, Mamo! Już dawno nie
byłam
U Ciebie; lecz tej nocy śniłam,
Że Cię odwiedzam w dzień Złotej
Jesieni
Polskiej. Tak, tęsknię i to się
nie zmieni.
Kwiaty przyniosłam w jesiennym
bukiecie
Z barwnymi liśćmi, które wiatr
uniesie...
Wiem, o mnie myślisz, martwisz się
ogromnie -
Praca, dom, troski... Uśmiechnij się
do mnie!
Zawsze urodę Twoją podziwiałam;
Uśmiech promienny – też taki mieć
chciałam,
Pogodę ducha...Czemu – według
Ciebie
Miałyśmy czasu tak mało dla
siebie?
Może myślałaś, że mi nie
potrzeba
Twojej rady, doświadczeń? Wielkie
nieba!
Mamo, cóż dałabym dziś, w
rozliczeniu
Za chwilę z Tobą, choćby na
milczeniu
Spedzoną? Lecz to byłyby na pewno
Rozmowy ciepłe – ja z Tobą, Ty –
ze mną...
Bo tyle, Mamo, chcę Ci opowiedzieć,
Ty umiesz słuchać, dobrze o tym
wiedzieć,
O dniach i latach, mych radościach,
żalu,
Nauce świata – no, ale ... pomału!
W życiu niejeden był zakręt i
górka -
Powiesz, jak kiedyś: - "Moja
mądra córka!"
Czuję się dumna słysząc Twoje
słowa,
Jak zawsze, umiesz mnie zmobilizować.
Twoich rąk dotyk, głos, uśmiech,
spojrzenie
Daje mi z odwiedzin dziś
zadowolenie.
Odpocznij, Mamo, pewnieś już
zmęczona;
Teraz Ci szalem okryję ramiona
I śpij; niedługo znowu Cię
odwiedzę,
Kwiatki przyniosę i z Tobą
posiedzę.
Ewa Utracka
Październik 2018r, Kraków
fot. Ewa Utracka