sobota, 31 grudnia 2016

WIERSZE NA BOŻE NARODZENIE




 
                                                              Maleńka Miłość



                NARODZINY MIŁOŚCI


Świat szalał, tonął w złości.
Człek szary – w lęku, w łzach,
Wśród ludzi – w samotności
Goryczy poznał smak.


Serca i dłonie zimne,
Zaś w skrzyni pełny trzos,
W dostatku swym bezczynne,
Ślepe na bliźnich los.


Proroctwo się spełniło.
Zajaśniał Gwiazdy blask,
Aż Zło się przeraziło
Dziecinny słysząc płacz.


Tu, na nieszczęsnej Ziemi
Nareszcie stał się cud:
W noc zimy, świateł, cieni
Ratując ludzki ród


Bóg Syna zesłał swego, 
Miłości swojej Kwiat -
Przez Miriam zrodzonego,
By człeku był jak brat.


W szopie, w sianie leżała
Maleńka Miłość – tu,
By z zimna nie płakała
Chuchał osioł i wół.


Bieda zęby szczerzyła.
Maluczkich dobroć – wiesz,
Czym mogła – obdarzyła
I hołd złożyła też.


Miłość promieniowała
Z groty; zaś Dziecka głos
I Matki, gdy śpiewała -
Radosnym zdał się los.


Maleńka Miłość patrzy,
Unosi drobną dłoń
Człek widzi znak inaczej:
Sam Bóg przemawia doń!


I choć w ubóstwie leży
Maleńka Miłość ta,
Rosnąc na barki bierze
Grzech ludzki, Krzyż i - świat.



Luty 2016                                           Ewa Utracka
                
           
          Chrystus spotyka swoją Matkę
gif










poniedziałek, 26 grudnia 2016

WIERSZE NA BOŻE NARODZENIE




 
                                   gif



    PIOSENKA O BOŻYM NARODZENIU


Betlejem. Wiatr zimowy
Wiał; z deszczem padał śnieg.
Przez pole Dawidowe
Z Maryją Józef szedł.


Ubóstwo ich gnębiło,
Królewski zdobił ród.
Dobrem oślisko było,
Narzędzi cieśli w bród.


Karczmarz ich wygnał z izby,
Brat od ojcowskich bram.
Do biednej chatki przyszli,
Człek obcy mieszkał tam.


I powiódł ich do groty,
Gdzie stał ze sianem żłób.
Zapłonął ogień złoty,
Leżał osioł i wół.


Maryja spocząć chciała
Zmęczona ciężkim dniem,
Józefa ubłagała,
By czuwał nad jej snem.


Noc dziwna, ciszą wiało,
Coś w niebie działo się.
Wtem Dziecko zapłakało
W ramionach Matki swej!


Nagie – sianem przykryła,
W żłobie, w stajence chłód,
I chustą owinęła
Ten swego życia cud.


Cichutko Mu nuciła
Do snu piosenki swe.
Szczęśliwa wielce była;
U wejścia – Ojca cień


Mąż, Józef , stał na straży,
Choć taka jasna noc.
Coś może się wydarzyć
Bo słychać głosów moc.


W baranich skórach ludzie
Z mlekiem i serem szli.
- Anioł nam rzekł o cudzie!
Nad Wami Gwiazda lśni!


Maryja wyszła z szopy,
Dzieciątko budzi się.
Otula je blask złoty,
Nie lęka się, o nie!


Upadli na kolana
Złożyli dary swe;
Uczcili w żłobie Pana
Świata i ludzkich serc.


Ze Wschodu Króle jadą
Ofiary wioząc swe.
Ich mądrość hołd Mu składa –
Wsparcie - na czasy złe.


I my – Ludzkość – idziemy
Od dwóch tysięcy lat,
Niedolę swą niesiemy
Tam, gdzie Nadzieji Kwiat.



Grudzień 2013r.                                          Ewa Utracka

                         
                
    gif











piątek, 23 grudnia 2016

BOŻE NARODZENIE




 
                                                          Maryja kąpiąca Dzieciątko
                                        Ikona w cerkwi pw.Św. Michała Archanioła (XVIIIw) w Borsa
                                                                       Maramures 
  fot.Ewa Utracka 


 

  STAROPOLSKA    KOLĘDA



Witaj nam, Królu Anielski,
Któryś na świat zstąpił żywym
Dziecięciem ludzkim, prawdziwym,
Także boskim i niebieskim.



Witajże nam, Stworzycielu
Wszelkiego na Ziemi życia.
Cierpienia już od powicia
Uczysz się, Nauczycielu!



Witaj, przyszły Zbawicielu
Świata! Przy Tobie Maryja,
Której serce miecz przebija,
Czuwa, nasz Odkupicielu!



Daj nam szczęsny kres żywota
Pełnego win, łez i trudów.
Przez zasługi Matki ludów
Niech nadzieja błyśnie złota.



Grudzień 2012r.                            Ewa Utracka

Wiersz inspirowany treścią najstarszej (1424r) odnotowanej polskiej kolędy zaśpiewanej podczas 44-tej Lekcji Śpiewania 20.12.2011r na Rynku w Krakowie








wtorek, 13 grudnia 2016

CZAS ANIOŁÓW





       
                                     Przedzimie

                        
                     w Małopolsce
     fot. Ewa Utracka
                                             

          STARY  GRUDZIEŃ


Bóg uchylił wrota czasu;
Przeszła przez nie, bez hałasu,
Pochylona postać, szara,
Smutna, chuda, może stara…?
To szedł Grudzień polem pustym
Zawinięty w grube chusty,
Drżący z chłodu, nos zsiniały,
W ręce chuchał, osowiały…

Nagle – wicher zawirował,
W suchych trawach zatańcował,
Ciężkie chmury spędził, dmucha –
Śniegu z deszczem zawierucha
W las zapadła! Głucho wszędzie,
Wicher wyje! Co to będzie?
Dni grudniowe krótkie, ciemne,
Z czarną magią, złe, tajemne…
Noce zdają się bez końca,
Ranki – mgliste, bez krzty słońca;

Beznadzieja dookoła;
Tkwią w niej miasta, lasy, sioła…
Wszędzie głucho, martwo wszędzie!
Czy długo tak nudno będzie?
Grudzień wlecze się po grudzie,
Tylko marzyć nam o cudzie!
Dzień po dniu i krok po kroku
Pełznie kres Starego Roku.

Pełznie – bo ten rok się dłuży,
Pełznie – bo już męczy, nuży!
Wreszcie Grudzień Gwiazdką zalśni,
W Święta ześle trochę baśni.
Brzmi kolęda po kolędzie;
Niech samotnym nikt nie będzie!
Spójrz, od wczoraj już mróz trzyma!
I śnieg pada! Przyszła zima!
Sylwester tańczy, szaleje!
Nowy Rok się do nas śmieje!



Grudzień 2010                                              Ewa Utracka

                                                         
                                                                          Walc angielski                  
 fot. Ewa Utracka                         

















poniedziałek, 5 grudnia 2016

ADWENT - CZAS ANIOŁÓW



      
                       Zimowa noc
fot.Ewa Utracka

                                                           
                        
                                        gif                                Noc św. Mikołaja


Szron na trawach, nagie drzewa,
Puste pole tam, pod lasem.
Kruki kraczą, nuda ziewa,
Wiatr północny gwizdnie czasem.



Stary Grudzień przez świat idzie,
Nos wyciera, kaszle, kicha…
Dzwonki sań wśród gwiazd na niebie…
Księżycowa noc tak cicha…



Mleczną Drogą płyną sanie
Zaprzężone w renifery;
Święty Biskup siedzi na nich,
A przy nim Anioły – cztery!



Włosy złote, loki lśniące,
Szaty zwiewne, w gwiazdki zdobne,
Skrzydła srebrne i błyszczące,
Twarze jasne i łagodne.



Tłum aniołów – stróżów leci
Z miast i wiosek do bram nieba;
Niosą tam marzenia dzieci,
Listy, łzy – do kogo trzeba.



To Adwent – Aniołów pora;
żne się spełniają cuda:
Ktoś zadzwonił do seniora,
Pechowcowi dzień się udał,



Chory nagle wyzdrowieje,
Ten, kto zwątpił, znów uwierzy,
Smutny w głos się roześmieje,
Na słabym krzepa włos zjeży.



Pierwsza Gwiazdka lśni na niebie;
Anioł usiadł na choince;
Opłatek z sianka - dla Ciebie,
Prezent chłopcu i dziewczynce.



Jest noc wigilijna, święta,
Bóg zstępuje między ludzi.
To największy cud – pamiętaj!
Dobroć, miłość w sercach budzi.



Błyszczą gwiazdy, szron dokoła,
Zewsząd słychać śpiew kolędy;
Spójrz, piórko skrzydła Anioła!
Pokój światu! Pokój Święty!



Grudzień 2009r                                                   Ewa Utracka

                         
      
    gif
















niedziela, 27 listopada 2016

WIERSZE NA JESIENNY WIECZÓR






 
                                                            Wieniec adwentowy
                            gif



   
             ADWENTOWY WIENIEC



Grudniowy półmrok; patrzę przez okno –
W parku – samotność i drzewa mokną;
Tam – melancholia w pustej alejce
Duma i wzdycha aż boli serce..
Kiedyś kwieciście i śpiewnie było,
A potem – barwnie! I się skończyło…
Wczorajszy zapach liści, jesieni
Nocą w woń szronu i w mgłę się zmienił.
Nastał poranek, zwykły, ponury;
Wiatr zadął – słońce błysnęło z góry!
Świat poweselał wręcz w mgnieniu oka;
To Bóg z uśmiechem spojrzał z wysoka!
Promieniem objął wianek zielony
Z wonnych gałązek jodły spleciony,
Na śnieżno – białym płótnie leżący –
Symbol – cykl życia powracający



Grudzień 2015r                                                Ewa Utracka


                       
                   

                          gif




                        


                         
                      





poniedziałek, 21 listopada 2016

WIERSZE NA JESIENNY WIECZÓR





     
                           
                                                             Listopadowy las




                          PRZEDZIMIE….



Przez świat szary, nudny, głuchy,
Wśród traw zeschłych szedł Listopad.
Dął w mgieł strzępy, w chmur poduchy,
Las kołysał, aż liść opadł.



Szat paradnych pozbawione
Drzewa - przez deszcz, wiatr okrutny
Wyciągają swe ramiona
Ku niebu, w żalu pokutnym…



Ciszę pustych pól przerywa
Stado wron, co chwilę gości.
Droga z grudą, latem – żywa,
Dziś w mgłę wiedzie,…do wieczności…?



Zmierzch, martwota samotności;
Coś w Naturze się skończyło…
Tańczyła radość młodości?
I lato gorące – było?



Gdzie jesteś miłosna pieśni?
Tu żal – kruk, łza w oku gości.
Sen przedzimia dziś mi się śnił –
Sen – preludium do… starości…



Listopad 2016                                                     Ewa Utracka

                
           
                               Poranek, o przedzimiu...


fot. Ewa Utracka
                          



środa, 9 listopada 2016

WIERSZE NA JESIENNY WIECZÓR



     


                                                       "Czwórka legionowa"



            MOGIŁY LASÓW BESKIDZKICH


W głuszy lasu beskidzkiego
Ucichł śpiew i rżenie koni,
Chłopców szept i jęk rannego,
Szmer modlitw, cichy szczęk broni…



Przebrzmiał dźwięk trąbki – pobudki
I werble szarej piechoty,
Głos komend - władczy i krótki,
Kół turkot i mocne kroki…



Dawno już działa umilkły -
Warkot, huk - boju odgłosy...
Cienie konnicy gdzieś znikły,
Padły w las, w mchy, w krople rosy…



Aż wreszcie pewnej jesieni,
W dzień listopadowy, mglisty
Cisza nastała w tej ziemi -
Leśnej, skrwawionej, lecz czystej…



I świętej - w mundurach szarych
Leżą w niej, z bronią u nogi
Żołnierze tych czasów starych -
Wojny, łez, klęski, pożogi…



Ich mogił pilnują krzyże,
Wiekiem schylone, sczerniałe,
Zatarte imię poniżej
I --„Poległ na polu chwały”…



Dębie, modrzewiu, buczyno!
Ochroń Ich przed wichrów wiewem!
Płacz, matko – wierzbo! Kalino!
Utulże ich ptaków śpiewem!



A Złotą, Polską Jesienią,
W blasku zorzy już gasnącej,
Gdy góry barwą się mienią -
Odwiedźmy wojaków śpiących.



Przy gwiazdach zapalmy ognie,
Nasze pieśni zaśpiewajmy.
Zbudźmy historię, pogodnie,
Starszym pierwszeństwa głos dajmy.



A potem kwiaty połóżmy.
Zapal znicz - wieczności znaczek,
I „Zdrowaś Maryjo” zmówmy.
Skłoń się! Requiescant in pace!



Listopad 2007r.                                                 Ewa Utracka  

    
         
                   Cmentarz wojenny z lat 1914-1920

         
            

   fot. Ewa Utracka