gif
PIOSENKA
O BOŻYM
NARODZENIU
Betlejem.
Wiatr zimowy
Wiał;
z deszczem padał
śnieg.
Przez
pole Dawidowe
Z
Maryją Józef
szedł.
Ubóstwo
ich gnębiło,
Królewski
zdobił
ród.
Dobrem
oślisko było,
Narzędzi
cieśli w bród.
Karczmarz
ich wygnał
z izby,
Brat od
ojcowskich bram.
Do
biednej chatki przyszli,
Człek
obcy mieszkał
tam.
I
powiódł
ich do groty,
Gdzie
stał
ze sianem żłób.
Zapłonął
ogień złoty,
Leżał
osioł
i wół.
Maryja
spocząć chciała
Zmęczona
ciężkim dniem,
Józefa
ubłagała,
By
czuwał
nad jej snem.
Noc
dziwna, ciszą
wiało,
Coś
w niebie działo
się.
Wtem
Dziecko zapłakało
W
ramionach Matki swej!
Nagie –
sianem przykryła,
W
żłobie,
w stajence chłód,
I
chustą owinęła
Ten
swego życia cud.
Cichutko
Mu nuciła
Do snu
piosenki swe.
Szczęśliwa
wielce była;
U
wejścia – Ojca
cień –
Mąż,
Józef , stał
na straży,
Choć
taka jasna noc.
Coś
może się
wydarzyć
Bo
słychać
głosów
moc.
W
baranich skórach ludzie
Z
mlekiem i serem szli.
- Anioł
nam rzekł
o cudzie!
Nad
Wami Gwiazda lśni!
Maryja
wyszła
z szopy,
Dzieciątko
budzi się.
Otula
je blask złoty,
Nie
lęka się,
o nie!
Upadli
na kolana
Złożyli
dary swe;
Uczcili
w żłobie
Pana
Świata
i ludzkich serc.
Ze
Wschodu Króle jadą
Ofiary
wioząc swe.
Ich
mądrość
hołd
Mu składa
–
Wsparcie
- na czasy złe.
I my –
Ludzkość –
idziemy
Od
dwóch tysięcy
lat,
Niedolę
swą niesiemy
Tam,
gdzie Nadzieji Kwiat.
Grudzień
2013r. Ewa Utracka
gif


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz