poniedziałek, 31 lipca 2017

WSPOMNIENIE Z ITALII




 
                                                              Witaj, Capri!
                      pl.wikipedia.org



   TANIEC PROMIENIA


O baśniowa Capri, przez bogów stworzona!
Wzięłaś nas, przybyszów z Północy, w ramiona,
Blaskiem słońca, urodą, czarami owiałaś:
Bo mur, rzeźba, kolumna opowiedzieć chciała
O samotnym dziwaku – Tyberiuszu, władcy,
Przy nim kłębią się zbrodnie, intrygi, oprawcy
W willi, gdzie pachną kwiaty, olejki piniowe…
Stare dzieje...Wspominam Grotę Lazurową,
Którą Neptun stworzył przy skalistym brzegu.
O, już widzę łodzie stojące w szeregu!
Teraz hop! w łódeczkę, jak łupina kruchą.
Płyniemy pod skały, w plusk fal, w ciszę głuchą.
Jak mroczno! Przytul mnie! O! łódek tu sporo!
Dreszcze! Na zjawisko czekamy z pokorą.
Wreszcie coraz jaśniej, bajkowo, błękitnie!
Każdy załom skalny tym kolorem kwitnie
W niebieskiej poświacie. Drży wiązka promieni
Figlarnie pląsając wśród wód, skał, kamieni.
Słoneczne uśmiechy do groty wnikają,
Wodę rozświetlają i ją wypełniają
Kolorami błękitu, lazuru i cieni
Ukazując moc twórczą i Słońca i Ziemi.
Wiecznie młody promieniu! Ty od lat tysięcy
Igrasz, budząc w ludziach podziw, nawet więcej…!
Jak dziecko radosny, beztroski, uroczy,
Swoim tańcem cieszysz śmiertelników oczy!
Jeszcze chwila i koniec boskiego zjawiska.
Jak szkoda! Już światło dnia i skały z bliska.
Niechże Grota – dar bogów w pamięci zagości,
I Capri – pełna piękna, magii i miłości!


Kraków, grudzień 1998r                             Ewa Utracka


                               Drogiej Madzi, mamie moich dwóch
                               wspaniałych wnuków wraz z życzeniem
                               odwiedzenie tego niezwykłego miejsca


                                                                        dedykuję

        
                            
                                               Lazurowa Grota - Capri
                  commons.wikimedia.org




wtorek, 18 lipca 2017

Wiersz




                                   gif



         LIST DO CIEBIE



Brak mi Cię, przyjacielu,
Gdy Cię nie słyszę.
Siadam wtedy w fotelu
I list Ci piszę.


Brak mi Ciebie, mój miły,
W tę złotą jesień,
Choć letnie dni powróciły,
Słońcem lśni wrzesień.


Brakuje mi Ciebie, druha,
Gdy śnieżna zima;
Gdy od Północy wiatr dmucha,
Mróz srogi trzyma.


Brak mi, mój drogi, Ciebie,
Ma się ku wiośnie,
Radosne słońce na niebie,
I chłopiec rośnie.


Brak mi Ciebie, mój złoty,
Gdy Cię tu nie ma,
A ja wprost chora z tęsknoty;
Wkrąg pusta ziemia.


Brak mi Ciebie, kochanie,
Brak mi na co dzień.
Wracaj, bo cóż mi zostanie?
Życie na lodzie?



                     

                               gif                                 
Lipiec 1979r

                                                         Mojemu Mężowi z okazji "okrągłej" 
                                                                                           rocznicy urodzin
                                                                                                   dedykuję


                                                                                       Ewa Utracka







niedziela, 2 lipca 2017

WSPOMNIENIA Z ITALII



 
                                                   Neapol; widok na Wezuwiusz
                         fot. Wikimedia Commons



                    OBRAZKI Z NEAPOLU



O, słoneczna Kampanio! Jakżeś piękna, hoża!
Przystrojona w winorośl, blask słońca i morza,
Strzeliste góry, pinie. Wśród palm pióropusza
Widać rozsiadłe, groźne gniazdo Wezuwiusza -
Góry ogniem ziejącej, szerzącej zniszczenie,
Śmierć, zgrozę i pustkę, życia zniweczenie,
Jak głęboko w pradzieje sięga pamięć ludzi.
U jej stóp Neapol rankiem pośród mgieł się budzi
Kąpiąc w słońcu wieżyce średniowiecznych zamków;
Mury dotąd brzmią pieśnią i śmiechem kochanków.
Wejdźmy i posłuchajmy, zobaczmy widoki,
Jakimi nas zadziwi Neapol Wysoki:
Na wulkan, łuk zatoki lazurowej, lśniącej
I dwie wyspy, co w dali błękitnieją, śpiące.
To Palazzo Reale, a w Castel Nuovo
Przyjęto posłów z Polski. No i daję słowo -
Tu, w sali bellissima principessa Bona,
Wielkiemu Zygmuntowi była zaślubiona
I tańczyła przed neapolitańskim dworem
Tarantellę, czarując urodą, wigorem,
Po czym włoskie zwyczaje i strofy Ariosta,
Modę i kulinaria na Północ zawiozła.
Wejdźmy w uliczkę; knajpka z pizzą, z lampką wina,
A tam, między oknami sznurów plątanina
Z praniem. Na progu, w czerni kobiecina siedzi,
Dzieci pilnuje; a znów tam starzy sąsiedzi
Krzyczą, gestykulują wszyscy; paląc fajki
Świat cały naprawiają, a ten tu – jak z bajki! 
Spójrz: sklepikarz do kosza wkłada Adelinie
Żywność; i kosz przez okno wędruje na linie
Do domu. Nie trzeba chodzić, śpiewać trzeba.
Śpiewać każdy potrafi. To serca potrzeba.
To tutaj serenada melodią czaruje,
Krew serdeczną porusza, miłość obiecuje
Gorącą, pełną zaklęć, tęsknot, pożegnania
Kraju, rodziny, domu, na zawsze rozstania.
No, ale zakochanych Santa Lucia strzeże.
Podaj dłoń, niech tłum barwny nas wchłonie, zabierze
Na Piazza Garibaldi, w serce Neapolu,
Gdzie starożytność grecka i rzymska pospołu
Z włoskim „dzisiaj” do nieba pieśń radosną wznosi,
Że to miasto wciąż żyje, gdyż – legenda głosi,
Dokąd nie pęknie jajo pod fundamentami
Castel dell’Ovo złożone przed lat tysiącami
Przez wielkiego Wergila; dopóki zakrzepła
Krew San Gennaro w płyn się zmienia i jest ciepła
I żywa, a cud w roku po trzykroć zachodzi –
To dotąd miastu żadna zagłada nie grozi.
Zatem się nie martwimy, wiemy dobrze sami:
San Gennaro i Lucia czuwają nad nami!


Listopad 2009r                                  Ewa Utracka


                                         Drogiej Ani, miłośniczce podróży
                                                     i pięknej muzyki 
                                                         dedykuję