sobota, 31 marca 2018

OGRÓD TAJEMNIC




 
                                                           Wymarzony domek


           GENEZA MOJEGO OGRODU



Pewnego, śnieżnego dnia rano
Życie mi się zmieniło;
Mijał czas, coś się skończyło.
Milczałam i płakałam,
Aż sobie przypomniałam:
...Czyńcie sobie ziemię poddaną...”


...Czyńcie sobie ziemię poddaną...”
Przez lata to robiłam;
Z ugorami walczyłam,
Rośliny zdobywałam,
Miejsca im wyznaczałam,
Do siódmych potów, wieczór i rano.


...Czyńcie sobie ziemię poddaną...”
Plewiłam i kosiłam,
Grabiłam, podlewałam,
Kwiaty pielęgnowałam
Barwne krzewy sadziłam,
Do upojenia, wieczór i rano.


...Czyńcie sobie ziemię poddaną...”
Własny las utworzyłam:
Sosny zdrowie niosące,
Brzozy wdziękiem cieszące,
Modrzewiom się skłoniłam,
Z podziwem, wieczorem i rano.


...Czyńcie sobie ziemię poddaną...”
Nasz dom w pnącza odziałam:
W wiciokrzewy pachnące,
W miliny kwieciem płonące,
Winogron smak dodałam
Z weselem, wieczorem i rano.


...Czyńcie sobie ziemię poddaną...”
Litry potu wylałam,
Planowałam, marzyłam,
Ogród z trudem tworzyłam.
I nie raz pomyślałam:
- Ja jestem tej ziemi poddaną!

Czerwiec 2016r                                        Ewa Utracka

   
                        Płomienne azalie

 fot. Ewa Utracka







poniedziałek, 19 marca 2018

POLNE KWIATY





 
                                                      Dolina środkowego Dunajca


   
              LIST DO ...


Tęskno mi za Tobą, rodzinna Dolino
Dunajca; ku Tobie westchnienia me płyną;
Gdzie dom ojca stoi, jak ta przystań cicha,
Dla dziecka bezpieczna, bo głos matki słychać.
Tęskno za podwórkiem, gdzie człek rósł jak drzewko,
Tęskno za sąsiedzkim wołaniem i śpiewką.
Gdzie te nasze śliwy, jabłonie kochane?
Gdzie te wonne łąki kwieciem malowane?
Gdzie las pełen grzybów, a wody – uśmiechów?
Gdzie strumyk, co szemrze, gdzie śpi leśne echo?
Zostałeś, mój domu, w mych sennych marzeniach;
Zostałaś, ma Ziemio, w pieśniach i wspomnieniach.
Więc tęsknię za Tobą, Ziemio pełna krasy,
Gdy porzucić przyszło Twoje góry, lasy.
Tak, jak przed stuleciem pracy szukać trzeba,
Aby w naszym domu nie zabrakło chleba.
Tęskno mi za tobą, Ziemio moja hoża!
Dzielą mnie od moich cudze kraje, morza.
Obcym ludziom służę pracą i siłami
I do Boga wzdycham, by być wreszcie z Wami.


czerwiec 2004r                                              Ewa Utracka
               
        
                                     Dom rodzinny 

  fot. Ewa Utracka














sobota, 3 marca 2018

ZIMOWE OBRAZY




 
                                      Wigilia dla bezdomnych i ubogich w Krakowie


   
               NOC BEZDOMNYCH


- Wstawaj! Już pora! Co za ciemności!
Nie kwękaj, chłopie! Łap się za wózek!
- Jeszcze chwileczkę, bolą mnie kości!
- Wciągaj tę kupę kurtek i bluzek!


Północ. Bezdomni wyszli z komyszy,
Spod desek, plandek, worków, kamieni.
Pies cicho skomli, nikt go nie słyszy.
W świetle księżyca pełzną dwa cienie.


W noc zimną wózek skrzypi i trzeszczy.
- Nie możesz ciszej? Wszystkich pobudzisz!
- Ciężko mi dychać! Daleko jeszcze?
- Dawaj! Nie trzeba nam tutaj ludzi!


- Prędzej, człowieku! Mój „Pewex”czeka!
Już wczoraj sobie go upatrzyłem.
Do niego goście łażą z daleka.
Widzisz te cienie? Na szczęście w tyle!


- Dobra! Otwarty! Pomóż ładować!
Bierzemy wszystko, co jeszcze całe.
Potem musimy to dobrze schować.
Pies przypilnuje. No, a my - dalej!


W świetle latarki wrzała robota.
We dwóch zgrzebali kilka śmietników;
Dla nich to przecież jak żyła złota!
Handel, zamiana, bez bójek, krzyków.


- Znów się udało!- Patrz, ile kasy!
Starczy na piwo i fajek wiele,
Coś na rozgrzewkę, trochę kiełbasy.
Na działkach w karty gramy w niedzielę!


Luty 2013r                                       Ewa Utracka

fot. Ewa Utracka