środa, 9 listopada 2016

WIERSZE NA JESIENNY WIECZÓR



     


                                                       "Czwórka legionowa"



            MOGIŁY LASÓW BESKIDZKICH


W głuszy lasu beskidzkiego
Ucichł śpiew i rżenie koni,
Chłopców szept i jęk rannego,
Szmer modlitw, cichy szczęk broni…



Przebrzmiał dźwięk trąbki – pobudki
I werble szarej piechoty,
Głos komend - władczy i krótki,
Kół turkot i mocne kroki…



Dawno już działa umilkły -
Warkot, huk - boju odgłosy...
Cienie konnicy gdzieś znikły,
Padły w las, w mchy, w krople rosy…



Aż wreszcie pewnej jesieni,
W dzień listopadowy, mglisty
Cisza nastała w tej ziemi -
Leśnej, skrwawionej, lecz czystej…



I świętej - w mundurach szarych
Leżą w niej, z bronią u nogi
Żołnierze tych czasów starych -
Wojny, łez, klęski, pożogi…



Ich mogił pilnują krzyże,
Wiekiem schylone, sczerniałe,
Zatarte imię poniżej
I --„Poległ na polu chwały”…



Dębie, modrzewiu, buczyno!
Ochroń Ich przed wichrów wiewem!
Płacz, matko – wierzbo! Kalino!
Utulże ich ptaków śpiewem!



A Złotą, Polską Jesienią,
W blasku zorzy już gasnącej,
Gdy góry barwą się mienią -
Odwiedźmy wojaków śpiących.



Przy gwiazdach zapalmy ognie,
Nasze pieśni zaśpiewajmy.
Zbudźmy historię, pogodnie,
Starszym pierwszeństwa głos dajmy.



A potem kwiaty połóżmy.
Zapal znicz - wieczności znaczek,
I „Zdrowaś Maryjo” zmówmy.
Skłoń się! Requiescant in pace!



Listopad 2007r.                                                 Ewa Utracka  

    
         
                   Cmentarz wojenny z lat 1914-1920

         
            

   fot. Ewa Utracka


                                                                

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz