A JESIEŃ MIJA…
W szarzyźnie swych dni jesień
gaśnie
W bladość poranków, w mgłę
spowita.
Szron ją przykrywa zanim zaśnie
Siwa, znużona, słabowita…
Na chwilę słońce się zaśmieje,
Niebo błękitem, złotem błyśnie;
Lecz wiatr się zrywa, świat
ciemnieje
Od chmury, co szarugą bryźnie…
I tak odpływa Babie Lato
Naszego życia, Przyjacielu!
Jakże się trudno zgodzić na to!
Twój czuły uśmiech niech nie ginie
I lat się spodziewajmy wielu!
…A jesień mija… – Już przedzimie...
Listopad 2009r. Ewa Utracka
fot. Ewa Utracka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz