SAD
Pogodną,
ciepłą jesienią
Nasze
sady się rumienią.
Jabłka
słońcem
malowane,
Deszczem,
wiatrem całowane,
Pachnąc
wabią. Tych
dostatek,
Różnorodność
na dodatek.
Dziewczyno,
nadstaw fartuszka,
To ci z
drzewa spadnie gruszka!
Smak,
wzrok przyciągają
śliwy.
Ich
urodzaj jest – prawdziwy!
Brzoskwinie
się uśmiechają,
Do
zrywania zachęcają.
Spójrz,
maliny rozczochrane
Zaspokoją
nasze gusta!
To
malina czy twe usta
Takie
słodkie i kochane?
Przyjemność
wielka, łakoma -
Zrywanie
winnego grona.
Sok
pachnący, gęsty,
boski.
Pij go!
Znikną smutki,
troski;
Złotą
krwią słoneczną
bywa,
Naród
winem go nazywa.
Lejąc
wino do kielicha
Nikt
nie stęka, nikt
nie wzdycha.
Jesienne
wina antały,
Wigoru,
zdrowia dodały.
Wrzesień 2007r. Ewa Utracka
fot. Ewa Utracka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz