NA
GRZYBY!
Idź
do lasu bladym świtem,
A
użyjesz ciszy przy
tym.
Las swą
bajką cię
otoczy;
Leśny
świat jest tak
uroczy!
Wśród
gęstwiny, leśnych
ścieżyn,
Wśród
paproci, słodkich
jeżyn,
Mchów,
borowisk, leśnej
młodzi
Moja
ścieżka
stromo schodzi,
Kręta,
śliska, w dół
pomyka
W
ciemny parów; brzeg strumyka
To
królestwo borowika.
Najsmaczniejszy
grzyb, prawdziwy,
Szlachetny
i urodziwy.
To król
grzybów. Kozak znany,
Smak i
zapach – niezrównany,
Czy w
brzozowym lasku rośnie,
Czy też
skłania
się ku sośnie.
A na
ścieżce,
co ja widzę?
Niby
wojsko – rude rydze!
I
podgrzybek, drugi, trzeci,
Do
koszyka mego leci.
Na
spróchniałym
pniu, o! cud!
Miodowych
opieniek ród.
Idę
ścieżką
borem, lasem
Nucąc
coś pod nosem
czasem
Z
uciechy; a późnym
ranem
W
słońcu
toną rozczochrane
Sosny;
pośród traw
rodzina
Maślaków
– swój marsz zaczyna.
Liczna
jest, mnóstwo ich wszędzie;
Marynata
smaczna będzie.
A oto
świerki brodate,
Stare,
wielkie, pnie sękate;
Wśród
nich malec, świerczek
młody,
Pełen
radości, urody.
Pod tym
świerczkiem,
ciemnym lesie
Grzybek
- muchomorem zwie się.
Obok
krasnoludek siedzi,
Cętki
liczy i się biedzi
Od
soboty aż do
piątku,
No i
znowu od początku.
Grzybobranie
Polska Jesień
Ofiaruje
nam co wrzesień.
Trzymam
„grzyba” prawdziwego,
Tylko
czasem „trującego”.
Nie
pomaga gotowanie,
„Grzyb”
mi ością
w gardle stanie;
Stoi,
jak słup
na weselu!
Dar
Jesieni, sprzed lat wielu…
Czasem
mam smak i ochotę
Zebrać
na sos kurki złote;
Zaś
wrześniową,
ciepłą
nocą
Inne
Kurki zamigocą
Z nieba
zamrugają - chyba
Do mnie
i mojego… „grzyba”…
Wrzesień
2007r. Ewa Utracka
Ciężkowice, Skalne Miasto
fot. Ewa Utracka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz