czwartek, 20 października 2016

WIERSZE NA JESIENNY WIECZÓR



 




                           NA GRZYBY!



Idź do lasu bladym świtem,
A użyjesz ciszy przy tym.
Las swą bajką cię otoczy;
Leśny świat jest tak uroczy!
Wśród gęstwiny, leśnych ścieżyn,
Wśród paproci, słodkich jeżyn,
Mchów, borowisk, leśnej młodzi
Moja ścieżka stromo schodzi,
Kręta, śliska, w dół pomyka
W ciemny parów; brzeg strumyka
To królestwo borowika.
Najsmaczniejszy grzyb, prawdziwy,
Szlachetny i urodziwy.
To król grzybów. Kozak znany,
Smak i zapach – niezrównany,
Czy w brzozowym lasku rośnie,
Czy też skłania się ku sośnie.
A na ścieżce, co ja widzę?
Niby wojsko – rude rydze!
I podgrzybek, drugi, trzeci,
Do koszyka mego leci.
Na spróchniałym pniu, o! cud!
Miodowych opieniek ród.
Idę ścieżką borem, lasem
Nucąc coś pod nosem czasem
Z uciechy; a późnym ranem
W słońcu toną rozczochrane
Sosny; pośród traw rodzina
Maślaków – swój marsz zaczyna.
Liczna jest, mnóstwo ich wszędzie;
Marynata smaczna będzie.
A oto świerki brodate,
Stare, wielkie, pnie sękate;
Wśród nich malec, świerczek młody,
Pełen radości, urody.
Pod tym świerczkiem, ciemnym lesie
Grzybek - muchomorem zwie się.
Obok krasnoludek siedzi,
Cętki liczy i się biedzi
Od soboty aż do piątku,
No i znowu od początku.
Grzybobranie Polska Jesień
Ofiaruje nam co wrzesień.
Trzymam „grzyba” prawdziwego,
Tylko czasem „trującego”.
Nie pomaga gotowanie,
Grzyb” mi ością w gardle stanie;
Stoi, jak słup na weselu!
Dar Jesieni, sprzed lat wielu…
Czasem mam smak i ochotę
Zebrać na sos kurki złote;
Zaś wrześniową, ciepłą nocą
Inne Kurki zamigocą
Z nieba zamrugają - chyba
Do mnie i mojego… „grzyba”…


Wrzesień 2007r.                                       Ewa Utracka

                      
                 
                                     Ciężkowice, Skalne Miasto


    fot. Ewa Utracka














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz