niedziela, 16 października 2016

WIERSZE NA JESIENNY WIECZÓR




 
                                                                   Jesień



                         JESIENNY  LAS



Bóg otworzył Czasu wrota.
Przeszła przez nie Jesień Złota.
Złota Jesień, Polska Jesień;
Co też ona nam przyniesie?
Barw dostatek, grę kolorów,
Niebo, ziemia, pełne wzorów!
Rozpostarła Jesień szaty.
Jakiż świat się stał bogaty!
Żółcią, brązem i czerwienią
Krajobrazy się rumienią.
W mrocznej ciszy głębi lasu
Opadają z biegiem czasu
Na paprocie biedne, suche,
Na zrudziałych mchów poduchy,
Pnie, gałęzie poplątane,
Na potoki rozszemrane,
Głazy, krzyże pochylone
Nad mogiłą rozmodlone -
Liście - złote, purpurowe,
Z lip i dębów, wiązów, klonów,
Drżących osik i jesionów -
Szyszki i igły sosnowe.
W słońcu – zdrowa woń żywiczna.
Jarzębina ciągle śliczna
W tych swoich koralach krasnych
Pośród liści zwiędłych, jasnych…
Sosna dumna i strzelista
Płynie z słońcem w gwiezdną przystań…
W pozłocistych strojach, zwarte,
Buki pełnią leśną wartę.
Myślą zmęczone modrzewie,
Lecz o czym? Chyba nikt nie wie.
Może o tym, że niedługo
Zmagać będą się z szarugą
Nagie, smutne, postarzałe
Choć niedawno tak wspaniałe…
W wieczornej zorzy godzinie
Przez las Smętek z chłodem płynie;
Przysiadł na skraju polany
Szary i zrezygnowany…
Widać - prawem przemijanie!
Co się ma stać – niech się stanie…



Wrzesień 2007r.                                                 Ewa Utracka


           
                                         Jesienne dęby

  fot. Ewa Utracka














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz