Forum Romanum
SPOTKANIE...
Pan
przeszedł przez atrium; jeszcze drżą zasłony;
Dziewczyny,
jak nimfy, pobiegły w tę stronę
Skąd
płynął głos cytry i śpiew niewolnika.
Eunice
pozostała, drży, oczy zamyka,
Jest
sama...! Nie – tu stoi posąg jej Pana
Nad impluvium, zimny, z marmuru...nie sama!
Zrywa
się, uśmiecha, wstrząsa grzywę złotą,
Podbiega
do posągu z miłością, z ochotą,
Różanymi Mu szyję otacza ramiony,
Wznosząc
twarz ku Niemu, topiąc wzrok zamglony,
Swe
usta spragnione tuli do warg Geniusza:
To
„Eunice całuje posąg Petroniusza!”
Ten
obraz towarzyszył mi z Krakowa, z domu;
Nabrał
życia w Mieście, na Romanum Forum.
Gdy usiadłam
na ławce, przy Łuku Tytusa,
On
- już mnie zobaczył, chciał posłać całusa,
Lecz
tego nie zrobił. – Salve, viator – wita.
Skąd
zdążasz, domina? – z kurtuazją pyta.
-
Mój dom to Sclavinia, nad Vistulą, rzeką,
Kraj
lasów, zwierza, futer, no i niedaleko
Morze,
co wyrzuca niemało jantaru.
Wszak
jantar znasz, mój arbitrze elegantiarum,
Przesławny
Petroniuszu? – tu skłoniłam głowę;
Wiem,
że to poeta, mędrzec, wielki człowiek.
-
Chcę się przyjrzeć twemu Miastu, ludziom, światu,
Pokaż
jego piękno, ucz poczucia smaku.
Wiem,
kogo spotkałam, kogo proszę o to:
Wielkiego
pana, co jest Romy patriotą.
-
Na Forum Romanum zdążam, do księgarza.
Rzadko
mi się taka okazja nadarza,
By
rzec cudzoziemce o Forum zdań kilka;
Zatem
patrz i ucz się, wiedz - życie to - chwilka!
Spójrz
na ten las kolumn, posągi, marmury
Bielejące
w słońcu. Świątynie jak góry
O
liniach czystych, pełne symetrii i wdzięku;
Piękno!
Tu – Mons Palatinus, patrz bez lęku!
Tam
jest moja willa. To - Schody Kakusa
I
podobno resztki domu Romulusa -
Mur,
cysterny; rodzi się Stolica Świata,
Przez
mych przodków jest zwana: Roma Quadrata.
Chcesz,
zobacz domostwa naszych patrycjuszów,
Dom
Augusta, Liwii i pałac Flawiuszów,
Z
freskami na ścianach, z podłóg mozaiką;
Arcydzieł
sztuk wszelkich jest tutaj bez liku.
Życie
wśród nich piękne i pełne powabu.
Czy
spokojne? - nie powiem, ten temat jest tabu.
Oto
moje ramię, schodzimy na Rynek,
Z
dawien dawna miejsce najważniejsze w Rzymie.
Tutaj
się rozwija towarzyskie życie,
Polityczne,
społeczne – w pełnym jest rozkwicie,
A
także religijne. Chodźmy Sacra Via.
Oto
Atrium Westy, pora temu sprzyja.
Obywatel
rzymski tu pochyla głowę,
Bo
Westa to nasze bóstwo narodowe.
W
głębi Templum, w święty ogień zapatrzona
Czuwa
w bieli panna, przez Rzymian uczczona.
Oto
Dom Westalek, ciche Atrium Westy.
Musisz
czymś się okryć, w dziwnym stroju jesteś.
Oto
welon – mgiełka, możemy iść w gości,
Sama
Virgo Magna ci go pozazdrości!
Czas
zamarł, szept fontann, tam sadzawka w kwiatach;
Zza
muru nie dochodzą odgłosy ze świata.
W
głębi ciszy drzemią westalek posągi;
-
Mam pomysł! Daj rękę, Petroniuszu drogi!
Chcę
wejść na ten cokół, a ty weź tę skrzynkę.
Spójrz
w okienko, cofnij się choć odrobinkę.
Jest
mój obraz? Dobry? Naciśnij! Jest zdjęcie!
-
To cud! – westchnął. – Mamy twój obraz w momencie!
Prawdziwa
westalka!Lecz chodźmy przed siebie;
Słońce
już na zachód chyli się na niebie.
Tam
spłonęło ciało boskiego Juliusza,
Jego
wolę oznajmiał głos Antoniusza
Marka
– zobacz jego świątyni kolumny;
Ten
korynckich kolumn tercet wzniosły, dumny
To
Templum Dioskurów, synów Jupitera,
Zaś
z tyłu, na potężnych arkadach opiera
Nawy
swe bazylika, największa budowla
Na
Forum, imienia Maksencjusza godna.
Przy
Via Sacra stara Saturna świątynia,
Dostojna,
o Wieku Złotym przypomina,
Zaś
przy niej stoi misterny łuk Septymiusza,
Którego
fryz za fryzem nasz podziw wymusza.
Spójrz
tam - Curia Iulia; na pewno słyszałaś
O
Świątyni Zgody, to tam władza działa -
Senat
wśród marmurów chłodnych obraduje
I
z Rostry decyzje ważne przekazuje.
Ale
patrz, słońce nisko, złoto-purpurowe
Nie
grzeje, a portyki, świątynie różowe!
Oto
przed tobą złota, marmurowa Roma,
Stolica
Imperium do władzy stworzona!
Nie
masz piękniejszego miasta w świecie całym
Gdzie
kwitną nauki, sztuka tak wspaniale!
-
Zgadzam się w pełni z tobą, Kaju Petroniuszu,
Co
do urody miejsca, ludzkiego geniuszu,
Który
Romę tworzył; jednak zapomniałeś
O
„Satyriconie” i go nie zabrałeś
Od
księgarza – przeze mnie; o! łuk Konstantyna!
Chcę
coś mieć, co mi będzie ten dzień przypominać,
Petroniuszu!
Tu żołnierz, tam oficer chodzi.
Proszę,
mój aparat, niech ktoś zdjęcie zrobi!
-
Centurionie, stań z nami, a ty w środku, pani!
Pstryk!
Obrazek barwny! Ty i pretorianin!
-
A ty, Petroniuszu? - Czasu nie straciłem…!
Vale,
viator! Duchem mojej Romy byłem!
Marzec,
2016r Ewa Utracka


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz