
Koloseum rzymskie; I w. ne
RZYMSKIE KOLOSEUM
-
Póki Koloseum stoi, Rzym istnieje!
Powiedział
Beda Czcigodny.
Wśród
pinii i smukłych cyprysów widnieje
Architektury
cud godny.
Cóż
za wrażenie! Ten teatr przytłacza!
Dwa
tysiąclecia już stoi
Dzieło
Wespazjana, cesarza – bogacza
Wciąż
służąc lat się nie boi.
Arkady,
kolumny, sektory kamienne.
Pójdziemy
tymi schodami,
Na
piętro, w korytarz - słoneczny i ciemny;
Widzisz?
Widownia przed nami!
Krzyk
– grzmot: ave Cesar! Tłum zbrojnych witezi
Z
areny władcę powitał.
O
życie walczą, ku uciesze gawiedzi;
Ktoś
przeżył! Heros! I kwita!
Krwawy
spektakl się skończył, bo słońce praży,
Południe,
spocząć potrzeba;
Tu
plebs gospodarzem, życzenia wyrazi
Okrzykiem:
„Igrzysk i chleba!”
-
Chrześcijan lwom! Ludzie w skórach, widać głowy,
Z
areny płacz, trwoga wieje!
Zgłodniałe
zwierzęta już biegną na łowy,
Rzym
w todze łatanej szaleje!
Woń
krwi się unosi, mord, krzyk przerażenia;
-
Ach, dosyć już okrucieństwa
Tych
„panów świata”! Mur świadkiem cierpienia,
I
pierwszych chrześcijan męczeństwa!
Wielki
Piątek; Krzyż płonie!; Piotr naszych czasów
Z
tłumami ludzi tu gości,
Wiedzie
po piętrach tych zza mórz, gór, lasów
Drogą
Krzyżową ludzkości.
A
życie wkrąg tętni, liczba wieków wzrasta
Budowli
mącąc drzemanie.
Dziś
teatr prastary symbolem jest Miasta,
Zadziwia;
i niech tak zostanie!
Marzec
2009r. Ewa Utracka
Mury amfiteatru
fot. Ewa Utracka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz