czwartek, 13 kwietnia 2017

WSPOMNIENIA Z RZYMU






                       
                                       Koloseum rzymskie; I w. ne
             



   RZYMSKIE KOLOSEUM



- Póki Koloseum stoi, Rzym istnieje!
Powiedział Beda Czcigodny.
Wśród pinii i smukłych cyprysów widnieje
Architektury cud godny.


Cóż za wrażenie! Ten teatr przytłacza!
Dwa tysiąclecia już stoi
Dzieło Wespazjana, cesarza – bogacza
Wciąż służąc lat się nie boi.


Arkady, kolumny, sektory kamienne.
Pójdziemy tymi schodami,
Na piętro, w korytarz - słoneczny i ciemny;
Widzisz? Widownia przed nami!


Krzyk – grzmot: ave Cesar! Tłum zbrojnych witezi
Z areny władcę powitał.
O życie walczą, ku uciesze gawiedzi;
Ktoś przeżył! Heros! I kwita!


Krwawy spektakl się skończył, bo słońce praży,
Południe, spocząć potrzeba;
Tu plebs gospodarzem, życzenia wyrazi
Okrzykiem: „Igrzysk i chleba!”


- Chrześcijan lwom! Ludzie w skórach, widać głowy,
Z areny płacz, trwoga wieje!
Zgłodniałe zwierzęta już biegną na łowy,
Rzym w todze łatanej szaleje!


Woń krwi się unosi, mord, krzyk przerażenia;
- Ach, dosyć już okrucieństwa
Tych „panów świata”! Mur świadkiem cierpienia,
I pierwszych chrześcijan męczeństwa!


Wielki Piątek; Krzyż płonie!; Piotr naszych czasów
Z tłumami ludzi tu gości,
Wiedzie po piętrach tych zza mórz, gór, lasów
Drogą Krzyżową ludzkości.


A życie wkrąg tętni, liczba wieków wzrasta
Budowli mącąc drzemanie.
Dziś teatr prastary symbolem jest Miasta,
Zadziwia; i niech tak zostanie!



Marzec 2009r.                                                    Ewa Utracka
              

    
                                   Mury amfiteatru


fot. Ewa Utracka











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz