środa, 13 grudnia 2023

WIERSZE DLA NASZEJ PRAWNUCZKI

 



Droga do Krainy Bajek

                               W  Ogrodzie Świateł wieczorem...Wieczór to pora bajek

                                                              Smerfoland 

        

                        GARGAMEL I SMERFY

  

                                Oto wioska Smerfów

Wczesną porą w czwartek rano

Słonko świeci, pachnie siano.

Papa Smerf gwizdnął gwizdkiem

Z domków wyszły Smerfy wszystkie.

                                  Papa Smerf przed swoim domkiem

Smerfiki w podskokach biegną

Bardzo głodne, ścieżką krętą

Łasuch chochlą miesza w garnkach

I zaprasza do śniadanka.

                                         Hop, hop! Śniadanko!

Pycha – pachnie wyśmienicie,

A smakuje - znakomicie!

Trębacz trąbką sygnał daje,

Cały ród do zajęć staje.

                                                            Zajęcia Smerfów

Pracuś chociaż nie jest stary

Już założył okulary.

Śpioch z poduszką chodzi wszędzie,

Ziewa, drzemie, gdzie usiądzie.

Ważniak gromko rozkazuje,

Ciapa cicho lamentuje.

                                         Codzienna ciężka praca

Siłacz siekierą wywija,

Drzewa rąbie, gwoździe wbija.

Sprzęty sprawnie wykonuje

I wesoło podśpiewuje.

Smerfetka przed swoim domkiem, wśród kwiatów

Smerfetka zebrała kwiecie

By ozdobić dom; już wiecie,

Cały ród mieć musi pracę,

By mieć zawsze pełną tacę.

I tak przez dzień wre robota,

Czy to środa , czy sobota.

A każdego dnia wieczorem,

Pod ogromnym muchomorem,

Na polanie, pośród trawy

Zaczynają się zabawy.

Rozniecają fest ognisko.

Śpiewa, tańczy wokół wszystko.

Smerfoland aż dźwięczy śmiechem,

Las mu odpowiada echem.

Aż tu nagle – cóż za zmiana!

Niesłychana, nie czekana!

Panika i zgroza wokół!

Z murów zamku się do skoku

Kot szykuje, a po drodze

Pędzi Stwór i wrzeszczy srodze!

                        Gargamel, zły sąsiad Smerfów z kotem Klakierem

Straszny sąsiad, wróg odwieczny,

Podstępny i niebezpieczny;

Bo Gargamel Smerfy dręczy,

Goni je, przeraża, męczy,

Łapie w siatkę na motyle,

Więzi je w niej długie chwile,

Porywa do swego zamku,

Grozi gotowaniem w garnku,

Zmusza, aby mu służyły

I na każdy rozkaz były!

                           Gargamel w swoim laboratorium męczy Smerfy         

Papa Smerfy chcąc ratować

Musiał chwilę medytować.

W tyglu mieszał lek wytrwale,

Aby wypił go Gargamel.

Stwór był szybszy: Papę złapał,

Ale Papa nie fajtłapa:

W ślepia Bestii lekiem chlusnął

I Czarownik zaraz usnął!

Wszystkie Smerfy uwolnione,

Powracają ucieszone.

Nadzieję na spokój mają,

Witają się i śpiewają.

Lecz Gargamel się obudził.

Patrzy, nie ma małych ludzi!

Zły – obmyślił nowy figiel.

Już mikstury pełny tygiel.

Otwarł księgę na przepisie,

Jak obrzydzić Smerfom życie.

Klakier gotów już do skoku.

Aż tu pociemniało wokół,

Zadymiło i zawrzało,

Coś miauknęło, zaryczało,

Błysnęło i oto Stwór

Stoi w łachu pełnym dziur.

Pyszczysko ma osmolone.

Klakier – futro wystrzępione.

Czarownik się wściekł! – Z powrotem

Biegnie do wsi ze swym kotem.

(Klakier jego powiernikiem

Jest też i współpracownikiem).

Papa Smerf gwizdnął gwizdkiem,

Smerfy się rozbiegły wszystkie.

Ciemno wszędzie, pusto wszędzie,

Głucho wszędzie. Co to będzie?

Chyba tylko nowa bieda...

Wstyd – do zamku wracać trzeba!

Papa Smerf swoich ocalił,

Cały ród go za to chwalił.

Pieśni śpiewał, a wieczorem

Wielki bal pod muchomorem.

Siłacz stoły już ustawił,

Trębacz graniem wszystkich bawił.

Potem hejnał zagrał gromko:

To Smerfiki ciągną łąką

Wózek z wielką niespodzianką:

Łasuch upiekł ciasto z pianką,

Z czekoladą, z jagodami,

Z galaretką, z poziomkami.

Palce lizać! Ciasto kroi.

Ród w kolejce grzecznie stoi.

Potem miodek w kubki leje,

Psoci, aż się Smerfuś śmieje.

Papa Smerf jak ruszył w pląs,

To Smerfoland aż się trząsł.

Zdało mi się, że tam byłam,

Ze Smerfami miodek piłam.

Lecz co miłe,  kres mieć musi,

Choć baśniowy świat tak kusi!

Agatka w Smerfolandzie       

Dzieci, spać najwyższa pora!

Wnusiu, odejdź od telewizora!


                                            Kochanej prawnuczce i córeczce Agatce

                                                                                      oraz wszystkim,

                                                                  którzy lubią wesołe Smerfy

                                                                             dedykujemy


                                                                            Ewa i Maciek

                                                                               Utraccy 


fot. Maciek Utracki

Kraków, grudzień 2023r


 


                                                  




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz