Test prawdomówności
USTA PRAWDY
Wyszłam
z kościółka greckiego,
Z
półcienia i z wieków kurzu.
Spoglądam
na rzymskie niebo,
Na
zieleń pinii na wzgórzu.
Czuję
spojrzenie na sobie;
Skąd
tyle siły w tym wzroku?
Powoli
odwracam głowę
I
patrzę ciekawie wokół.
W
cieniu portyku starego
Tkwi
duża, kamienna tarcza
Z
kawałka marmurowego;
W
niej twarz niby-ludzka, starcza.
Jest
taka martwa i dziwna,
Brodata
i długie włosy;
Chyba
to jednak mężczyzna;
Pięknie
rzeźbiony nos, prosty,
Oczy
okrągłe i straszne
Patrzą
tak groźnie choć puste!
Lecz
najważniejsze - wyraźne
W
twarzy otwarte są usta
Masz
coś na sumienie, chłopcze?
Niewiernyś,
jesteś potwarcą?
Nie
kładź w nie ręki, wędrowcze!
Usta
odgryzą dłoń kłamcom.
Stąd
„Usta Prawdy” ich miano,
Unikać
- wielu się stara.
Lecz
wiem, że gdzieś zapisano:
Pokrywa
studni prastara.
Marzec
2009r Ewa Utracka
Pokrywa studni miejskiej
( Vw pne)
tzw. Usta prawdy
fot. Ewa Utracka


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz